Autorzy rutyny

5.0/5 | 5


Wzniosły epejsodion i przykry nawyk w stasimonach.
Ściany marzeń w pajęczynach lęku.
Bestialskość naszego człowieczeństwa
oscyluje wokół prymitywnego komfortu słabości.

Przebywając najczęściej z własnym nosem i obserwując z dala czyjeś ścieżki
tworzymy w sobie pozorny osąd - o ich przebiegu i atrakcyjności,
pomijając bolączki ich przejścia w dotykającą nas wszystkich pogodę.

Dawno wyplułam złość na rzeczywistość.
Mając ją w żołądku i związując na supeł jelita
nigdy jej nie strawimy.
Absolutnie każdy ma swój świat - więc
kipimy z niestrawności na nas samych.

Bez zwolnionego tempa
klatka po klatce przemija nasza historia.
Nie pozbawmy życia uroku.
Nie bądźmy autorami rutyny.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: