czas wystygnąć

autor:  Wiesława Bień
5.0/5 | 7


nauczyłeś mnie czekać
w łuku laguny
w której wieczorami płonie morze

w spojrzeniu bardziej natarczywym niż słowa
poszukuję błękitu w czerwieni
czerwieni w błękicie
kładąc oczy na płynących falach

już ostatni raz blask twoich oczu
opętał mój rozum
prasuję zdarzenia
zwijam w paragraf nasz pościelowy czas

roztapia się kolejny dzień
wykleiłam nasz czas resztkami bursztynu
z pękniętej kapsuły marzeń
wyciekła miłość

żadnych łez
żadnych modlitw na próbę
dla tego spektaklu chcę oklasków -
będą dekoracją upadłej miłości

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Bardzo się podoba.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: