Termoekumenalia 2

autor:  Piotr Paschke
5.0/5 | 4


Żadni z nas poeci.
ot, czasem przychodzi coś do łba,
potem przez dłoń na litery.

Żadnemu z nas płonąć -
ot, odcinać kawałki siebie
od parującego na mrozie serca.

Z parowania żaden dla poezji pożytek -
na mrozie,
poprzez dłonie
jeszcze większe skundlenie i zimno,
jeszcze bardziej chłodny łeb
do którego nic nie przychodzi.



Coraz to mniejsze litery.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

My rating

mam astygmatyzm
muszę dokładnie skupiać się na małych literach
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

My rating

poeta, to ten który doskonale potrafi wyrazić i zawrzeć w słowach swoje odczucia... pół-poeta - to ten co tylko umie czuć. Ten co nic nie czuje i nic nie wyraża - to najczęściej polityk.
A jak nazwać tego, kto nic nie czuje, a potrafi doskonale uczucia opisywać? ("mistyk wystygł - wynik cynik"?)
Moja ocena: