carte blanche

autor:  MaryPe
5.0/5 | 10


Poranek jest jak zaczyn:
jeszcze nic a już coś

Banalna nowość stara jak świat
cenna bo nietknięta i tak obiecująca
jak świeży puch na stokach

Trzymam w palcach brylant
obietnicę chleba, który dziś zjem

Czy jutro powiem:
wczoraj jest już tylko piaskiem
przesypanym w klepsydrze
pyłem, ptakiem w garści
porwanym przez wiatr?

Diamenty są takie kruche
(jak okruszki)

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: