W dzikich ogrodach

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 13


Świat przyspiesza, a ziemia nie nadąża. Staruszka
coraz ciężej oddycha i potyka się w biegu.
Tak się kręci od wieków odbiegając od reguł,
ale ludzie, choć różni, zostawiają w wędrówkach
takie same odciski na śniegu.

Słowo - broń obosieczna, zimną stalą błyszcząca,
ciosem spada i rani (z nienawiści zachrypłe).
Ale wszystkim nam równo świecą gwiazdy rozbłysłe,
wszyscy szare rzucamy cienie bokiem do słońca,
pokonując te same zmartwychwstania i cykle,
pośród zwykłych, codziennych, szaroburych zabłąkań.
Tylko głupcy klną głośno. Jak zwykle.

RC 10.01.16



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: