KUBA

autor:  Beatrix
5.0/5 | 6


Był zmarznięty, w śniegu
Na piecu się ogrzał
Zlatywał na obiad wyjadać ze spodka -
Miał przy stole miejsce, pewnie mi nie wierzysz
Na wyścigi z dziećmi wyjadał z talerzy
Gruchał, znosił kłaczki pieskowi do budy
(Buda była paczką od głośnika tuby)
Przygruchał też kotka –
Razem na karniszu grali w ganianego
Wyobrażasz sobie, ile śmiechu z tego

Wiosny letniej jednak - stuknął: "uchyl okna
Gniazdko muszę uwić" - i odfrunął od nas



 
KOMENTARZE


@ Jakub M

Przypadek : - )

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Ale lubisz grzebać w życiorysach :))))
Pozdrawiam:)))
Jakub
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: