Z gniazda

autor:  Andrzej Malawski
5.0/5 | 10


Może tak ciut więcej
może odrobinę swobodniej
może troszkę bliżej

lubię tą krnąbrność w czekaniu
w izolowaniu się od źródła
od cierpkiej istoty

mówisz że jest czas
że jest wszystko
co się mieści w rękach

słyszysz? Nie słyszysz pewnie
nic nie dochodzi nic się nie kładzie
przed nami otworem

może odrobina skupienia i powrót
jeszcze czas by pisklęta
już wypadły z gniazda

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: