KMB

autor:  MaryPe
5.0/5 | 12


Wyobraziłam sobie, że będąc Melchiorem
Zaniosłam Mu mirrę w goryczy serca
I teraz parzę Mu z tego herbatę
Niech płacze!

Ubrałam też czarną skórę Baltazara
Życząc Mu wątpliwej kariery kapłana
Darowałam żywicę
By sprawdził czym pachnie władza

A jako Kacper wręczyłam Mu denary
Z potu i żył wydobyte
By znowu wystawić Go na próbę

On te dary wziął
za dobrą monetę
i przekuł na złoto
z tygla wydobyte
naiwnie wierząc
w moje dobre intencje



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Bez ostatniej zwrotki też świetny.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: