Na kłódkę

5.0/5 | 8


Zamykam okiennice
zamykam uszy
zamykam ręce
zamykam drzwi
tylko serca nie umiem zamknąć
krwawi
wypływa rzeką niewiary
zaniedbań i kłamstw
wymyka się wiara
w dobroć
szlachetność
bezinteresowność
umiera nadzieja
na pokój i spokój
zwykłe życie
losem rządzi
przypadek - diabeł przebrany
w biały surdut
z kałasznikowem pod sutanną
zamykam okiennice

A.M.K. 01 stycznia 2017

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Podoba się bardzo.
Moja ocena: