***

5.0/5 | 17


Na początku było słowo
A słowa zjadali łapczywie
przez czystą noc jechały
wagony ust
mięśnie śmiechu
żona i dziecko
Perechodnika
z getta w Otwocku

cała wiedza o człowieku
pochodziła
z prosektorium

a człowiek o świcie
był nagi i zimny

Kain pytał Abla
kim ty jesteś?
Abel odpowiadał
Szibbolet
Jestem
krew z krwi

Marsjasz czuł podskórnie
rozwiązanie ostateczne
pewnych kwestii

Jose Arcadio Buendia
czekał na egzekucję
pod murem
z ustami głęboko
schowanymi w rękach
czarną dziurą ust
kamieniem płaskim

w 1945
ziemia się nie rozeszła
morze czerwone słów
płynęło

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ jakub mistral

niemcy wtedy wywozili małe dzieci od nas aby wypełnić te braki, które u nich wynikły

pozdrawiam

@ jacek bogdan

W 45 Morze Czerwone dopiero nas zalało Jacku. Pięknie to napisała. Jeszcze raz gratulacje za tak dobry wiersz.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

W wierszu jest kilka bardzo dobrych ujęć, przede wszystkim "cała wiedza o człowieku pochodziła z prosektorium". Bardzo dobre są "wagony ust mięśnie śmiechu". Kain i Abel oraz Marsjasz - ciekawa próba połączenia dwóch kanonicznych tradycji, Biblii i greckiej mitologii... Może trzeba to było mocniej umotywować kompozycyjnie. W to wszystko wpleciona "historia prawdziwa" i na koniec powrót do obrazu biblijnego -
Morze Czerwone roku 1945, które sie nie rozstępuje.
Moja ocena:  

Moja ocena

Niezwykły

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Szacunek. Bardzo dobry wiersz :))))
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: