Kolejny bałwan

autor:  Alina Bożyk
5.0/5 | 4


Kolejny bałwan

Jest grudzień i śnieg
Jest dzień nie ma słońca
Ciąży komuś kolejny grzech
Wyrzutów sumienia nie ma końca

Jest ona i jest on
Czarnych chmur nie ma
Jest zwyczajny nie walący się dom
Niestety zmarznięta matka ziemia

I jest kolejny bałwan
Co w zgryzocie tonie
Pękł na płocie dzban
Nie połączyły sie kolejne dłonie

Tylko wróbel e czekały nadal
Na okruchy rodem z nieba
Przyszedł anioł ubrał szal
Przyniósł ptaszkom bochen chleba

A ludziom co w lód przemienieni
Podał ogień w kuli
Potem dmuchnął światłem bez cieni
Podał ciepło smutnej matuli /alboż/



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: