zatrzymaj
odrętwiałe myśli
schroń przed osamotnieniem
twój oddech
pozostaw ciepłym na skórze
bo drży
patrz
wierne serce
tak blisko twej świątyni
w tych smutnych dzisiaj oczach
obudź soczystą zieleń
nadziei
nie czekaj na wiosnę
miłość
zawołaj po imieniu
schroń przed osamotnieniem
twój oddech
pozostaw ciepłym na skórze
bo drży
patrz
wierne serce
tak blisko twej świątyni
w tych smutnych dzisiaj oczach
obudź soczystą zieleń
nadziei
nie czekaj na wiosnę
miłość
zawołaj po imieniu

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
jak ten wiersz bez świątyni by wyglądał???
proszę Panie marku nie upośledzać poezjiMoja ocena
Moja ocena
Zostawiłbym pierwszą i trzecią zwrotkę.I też dobrze brzmi oraz wystarczająco tajemniczo.
Ale tak jak teraz też OK
Moja ocena
Moja ocena
Miłość może mieć wiele imion;))pozdrawiam
nienawiść też
Moja ocena
Moja ocena