nie mów.

autor:  Ann Marie Lech
5.0/5 | 8


Nie mów do mnie z wieczora,
nie ma mnie tu wcale.

Polecę na stole,
w księżycowej chwale.

Odpowiem ci trzy po trzy,
O tej ćmie co łapie cie w locie
w swoje zapętlone oczy.

Nie mów do mnie z rana,
nie ma mnie tu jeszcze.

Gdy stoję na oknie,
łapią mnie za kostki po-jesienne dreszcze.

A ta ćma co z wieczora,
wleciała tu nieproszona,
obdarła mnie ze złudzenia,

że wszystko jest do opowiedzenia.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Jest z czego wyciosać.
Sporo roboty.
Ale wyjdzie. Na pewno.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: