Sen
Pod powiekami nocy
wije się
wśród języków ognia
Płoną ramiona
dłonie wyciąga do słońca
lecz droga nie ma końca
Sen w swej senności
ujął sennością
każdą jej chwilę teraźniejszości
Boi się zgubiła dzień
i błądzi w śnie
wciąż szukając miłości
wije się
wśród języków ognia
Płoną ramiona
dłonie wyciąga do słońca
lecz droga nie ma końca
Sen w swej senności
ujął sennością
każdą jej chwilę teraźniejszości
Boi się zgubiła dzień
i błądzi w śnie
wciąż szukając miłości

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena