RADOŚĆ PO ROZŁĄCE

5.0/5 | 11


Muzykowi przemierzającemu
bezdźwięczną przestrzeń
długich miesięcy bezgrania
w końcu zaśpiewa w duszy tęsknota
za brzmieniem wyrokami losu
odłożonego instrumentu
który
ogrzany w dłoniach
jak dziecko zziębnięte
obudzi się z letargu
i odezwie się niepewnym
pierwszym powitalnym dźwiękiem
być może ochrypłym
nikłym i nieczystym
ale powietrze pieszczotami drgań
pobudzających uśmiech
do ucha grającemu powie
-Dobrze, że znowu jesteś
i muzyka twoja żyje jeszcze-

19 IV 2016.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Maciej Misiu

Nie musiałem, to jest przecież na profilu napisane automatycznie, natomiast kilka wpisów nie było wierszami, dlatego jeszcze nie ma 500.

Jarku

że też chciało się Tobie liczyć ;-))

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

500

Pięćsetny wpis, ale jeszcze nie pięćsetny wiersz...