nad ranem
nad ranem
nad ranem przestał padać deszcz
gdy dzień zaczynał być już sobą
niesfornej sagi nowy dreszcz
przestałem śnić że jesteś obok
nad ranem deszcz już tylko był
śladami rosy na gałązkach
które dodając nowych sił
dotykał pierwszy promień słońca
nad ranem ptaki dały głos
schowane wcześniej gdzieś pod liśćmi
oddały śpiewem ptasi grosz
aby się dzień urzeczywistnił
nad ranem w głowie stara pieśń
przy wyciu syren w morzu miasta
kroplami słów przemyła treść
błysnęła światłem zanim zgasła
nad ranem ranek przegnał noc
twoje obrazy wokół wszędzie
tuląc do siebie stary koc
przestałem śnić że znowu będziesz
PW
nad ranem przestał padać deszcz
gdy dzień zaczynał być już sobą
niesfornej sagi nowy dreszcz
przestałem śnić że jesteś obok
nad ranem deszcz już tylko był
śladami rosy na gałązkach
które dodając nowych sił
dotykał pierwszy promień słońca
nad ranem ptaki dały głos
schowane wcześniej gdzieś pod liśćmi
oddały śpiewem ptasi grosz
aby się dzień urzeczywistnił
nad ranem w głowie stara pieśń
przy wyciu syren w morzu miasta
kroplami słów przemyła treść
błysnęła światłem zanim zgasła
nad ranem ranek przegnał noc
twoje obrazy wokół wszędzie
tuląc do siebie stary koc
przestałem śnić że znowu będziesz
PW

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
lubię Twoje piosenkiMoja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena