TyVi
To już
trzecia
zimna kawa,
czy herbata,
powieki chmurnych myśli,
spuszczone do połowy
żaluzje,
zostawiam trochę światła na wypadek,
gdybyś zabłądziła
w półmroku,
pomyliła drogi
między wersami.
Nie taki poemat na dobranoc,
w telewizorni
same złe wieści.
Kropka nad i
wisi w powietrzu,
puenta nie musi być smutna.
Rano przecież
śniadanie mistrzów.
trzecia
zimna kawa,
czy herbata,
powieki chmurnych myśli,
spuszczone do połowy
żaluzje,
zostawiam trochę światła na wypadek,
gdybyś zabłądziła
w półmroku,
pomyliła drogi
między wersami.
Nie taki poemat na dobranoc,
w telewizorni
same złe wieści.
Kropka nad i
wisi w powietrzu,
puenta nie musi być smutna.
Rano przecież
śniadanie mistrzów.

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
****
Śniadanie mistrzów...Napisał... Mistrz.
Niezwykły wiersz.
Moja ocena