CIEŃ CZŁOWIEKA

autor:  Anna L. Zięba
5.0/5 | 10


Odkąd pokochał zasłonięte okna
niechętnie opuszcza domowy azyl
spłoszony z nagła rozlaną jasnością
odruchowo chowa się za swym człowiekiem

wystraszony własnym objawieniem
kurczowo trzyma się jednego kształtu
niezdarnie potyka o własny kontur
bojaźliwie śledząc każdy ruch spoza

trwożnie pokonuje plamy światła
wtapiając się w każdą napotkaną szarość
i tęsknie wypatruje zbawiennego mroku
by z ulgą się w nim rozpłynąć ...

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

...rozpłynąć znowu...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: