wniebowzięta

autor:  Sikora
5.0/5 | 13


wyrosnę.
dojrzeję żeby unieść się na palcach
do chmur i wszystkie czary
mary dopasują się. stępią
noże. ślady po kortyzolu .ospie
zagoją się ranki i rany wtedy zgolę łono
głowę nikt nie krzyknie lalka
rozchyl nogi .płódź
ródź piastuj. wreszcie bądź w stanie
błogosławionym żeby co rok prorok
w ciemności brzemienność .

bądź pozdrowiona o święta! nad zagrzebane w stosie patyki.
przytyki. plastikowe grzechotki. ułaskawiona albo skuta
dostaniesz lekarstwo na miłość i mdłości.

będzie mniej bolało.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Coraz ciekawiej.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: