czuję
na tratwie splecionej
z dni i nocy
drżący
pod gołym niebem
wychwytuję
wyjącą samotność
wstydliwy księżyc
przesiewam
pomiędzy palcami
plewy szczęścia
opadające sekundy
ujmuję w uczucia
utrwalające świadomość
że jestem
z dni i nocy
drżący
pod gołym niebem
wychwytuję
wyjącą samotność
wstydliwy księżyc
przesiewam
pomiędzy palcami
plewy szczęścia
opadające sekundy
ujmuję w uczucia
utrwalające świadomość
że jestem

Moja ocena
Moja ocena
@ Yvonne Maria Nowak
...dziękuję Yvonne i trzymam kciuki :)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
"tratwa spleciona z dni i nocy"plewy szczęścia - fajna metafora dopełniaczowa Karolu :)
Wiersz w sam raz pasuje do mojego obecnego stanu...samotności