równowaga

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 10


trzepaczką po dywanie
kurz osiada na mnie
otrzepuję go starannie
by osiadł na dywanie znów
następuje wyrównanie

mówię – kocham ciebie –
– ja ciebie też – odpowiadasz
- ale ja mocniej, intensywniej –
- tak, ale dobrze kłamiesz –
znów panuje równowaga

twoje dziecko zwraca tobie to
co ty dałeś swoim rodzicom
reszta pozostaje tajemnicą
uczuć łzami nie wylejesz
one tylko poziom wyrównują



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

...kurz trzeba strzepnąć , by się nie nie zbił, choć p. Kałużyński twierdził, że się neutralizuje w postaci " kotów", a łzy ...Karolu, byle nie powódź! :)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: