azyl

autor:  Malwina
5.0/5 | 6


buduję swoje patio
grunt już stabilny
pośrodku bluszczem zaistnieję

muśnięciem kameleona – z winobluszczu
cieszącego oczy tylko do jesieni
na wiecznie zielony

stabilnością koloru wyciszę arytmię

chce piąć się bezszelestnie – cisza płodna

na zmianę kierunku wijących się pnączy
zezwolę tylko wiatrowi...

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


@ Marku

ani się waż:)))

...bo to kobiece patio, dlatego odbiór inny...

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Przeczytałem...

...i szarpie mnie, w kilku miejscach.
Chętnie bym go pociął.

Moja ocena

Moja ocena: