migawka

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 8


jak dziecko karcące psa
naśladując rodziców
odczuwam czasem agresję
pustych argumentów
świecących golizną bodźców
tańczących migawek
poprzez szparę w drzwiach

wtedy to brakowało mi rąk i nóg
nie mogłem ruszyć głową
gorący w ustach piach
zacierał się pustynią
ziarna wtenczas zasiane
rodziły kamienie tępiące pług
bieg przez pole szerokim pozostawał

dwie drogi, biografie
głąboki oddech, spokojne tętno
szarpana dusza, nerwowe ciało
sęp mój ostatni przyjaciel
wypełniony smutkiem
oczekuje na odległość ramienia
przyrzeczonego spełnienia

jezcze chwilkę, pogłaszczę szybko psa
rozprostuj skrzydła już, wnet pożeglujemy



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: