Korpo-trybik

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 8


Ciągle coś musisz, coś cię goni, ktoś coś każe.
Nad głową tyka (precyzyjnie) złoty patek.
Dygasz na rozkaz, pozbawiany własnych marzeń,
biegniesz na oślep, potykając się wśród sztafet.

Maile, narady i decyzje (te na wczoraj),
ty - mikro-trybik, sączysz drogie korpo-drinki.
W myślach cyferki, kalendarze, w oczach - dolar
i nawet siedząc przy obiedzie badasz rynki.

Korporacyjno-demoniczny byt doskwiera.
Walczysz z nerwicą, pozbawiany ludzkich wzruszeń
i coraz częściej chęć przemożna się otwiera,
by móc się nurzać w błogostanach nicniemuszeń.

RC 16.06.2016



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

@ jacek bogdan

Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Za Leśmianowskie "nicniemuszenia" i cudowny rym do wzruszeń.
Moja ocena:  

*Dziękuję :)

@ Marek Porąbka

Niech :)
Dzięku Marku :)

Moja ocena

Przepiękna ballada
Przemku czy ty to czytasz
Wystarczy dołożyć dwa refreny
Samo się śpiewa.
Proponuję Reni; niech się zaśpiewa

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: