urwisko

autor:  Malwina
5.0/5 | 8


realny grunt sypie się pod nogami

kamyki sprytnie wkładane mściwością
do cudzych rąk
trafiają celnie w czuły punkt
zło zionie
rzucaj, kamienuj…

ja mam czyste ręce!

wrodzona naiwność ofiary
o brzasku dnia w kroplach rosy zamyka
okruchy ziarna nadziei

nitki pajęcze zaplata na dysku pamięci
jak nitkę Ariadny

zna ich siłę

z nadmiarem zieleni
mrużąc prześwietlone oczy wita wschody słońca

ich zielenią wypatruje kamieni



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: