Wyalienowany z samotności

5.0/5 | 10


kiedy słyszałem szmery zachodzącego wieczoru
z krwawą plamą słońca na horyzoncie łagodnego snu
źrenicami rozszerzonych powiek wnikałem w ciszę
pozostając ją na brzegu dogasającego dnia
jaki znikał za kurtyną nocy chowając rozterki
pod puchatą kołdrą niepamięci

samotność
w bezdomności
powraca za parawan snu



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: