Ataki tęsknoty

5.0/5 | 11


Zlizywałam jego pocałunki z moich ust,
które słał mi w listach.

Miewałam ataki tęsknoty
w których nie znosiłam
jego
nieobecności.

Widzieć się nie mogliśmy
tak często jak byśmy pragnęli,
choć jakim zakochanym będzie dość?

Byliśmy nienasyceni…
Znając każdą swoją cząsteczkę
wpatrywaliśmy się w siebie
jakbyśmy byli cudami nie z tego świata.

W tysiącach wyznań niesionych szczęściem
upewnialiśmy się
śmiechem
wzruszeniem
rozkoszą.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

No i tytuł.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: