***

autor:  Malwina
5.0/5 | 6


minuta
po minucie, dzień po dniu, rok za rokiem

można
z wykręconym na opak, z potarganą poszewką
bez chęci na rekonstrukcję nienaganności kroju

determinacja
skacze po osiemdziesięciu ośmiu klawiszach

uwalnia stukot
zszywanego sukna, jęki rozdzieranych strzępów

białe – czarne, czarne – białe



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: