nawet się nie pytaj

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 13


odmaładzam pragnienie
odchudzam głód
nie budź mnie kochanie
gdy kolejny cud
w otchłani łez utonie

nie wyżymaj pytań
wypłacz tylko na mnie
słodką gorycz twoich warg
jak ma być się stanie
darń pokryje rany

jutro jest właściwy dzień
tak też bywa względnie
dziecko woła mamę
ojca bolą lędźwie
tuż po stronie prawdy

nawet się nie pytaj
nam już tylko pozostają
zdań subtelne kłamstwa
plastykowych bierek gra
budząca pragnienie



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: