Świt

5.0/5 | 7


To jeszcze nie dzień
i wszystko dzieje się inaczej
Cisza już nie tak ciężko
w kącie zalega
jak kamień upuszczony z serca
Cień podnosi się z upadku
i nie mówiąc nikomu jak boli odejście
otrzepuje kolana z sennego piasku
Każdy krok skrzypi niepewnie
którą z dróg wybrać najlepiej
by nie szepnąć znów pytania
jakim cudem noc minęła

a ja nadal sięgam gwiazd



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: