Data wody

autor:  Piotr Paschke
5.0/5 | 2


Nie znasz mojej ulicy
nagle podeszłej do gardła
do gardła szukającego miejsca
suchego miejsca

Krtań zwapnia się na każdym podwórku
czeka
podwórka przewracają się równolegle do ulicy
strona zależy od ilości okien

Ulica prowadzi strach w odpowiednim kierunku
coraz bliżej zżyty z nią
zdobywam wpław dystans piwnicy
parteru
piętra

Piętra po sufit wypchane rzeką
uczą się innego worka pojęcia;
człowieczeństwa

Człowiek

Czy może bić rekordy
tylko pod prąd



trzynaście lat po powodzi tysiąclecia



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

My rating

Brawo))
Moja ocena: