do przyjaciela

5.0/5 | 16


kiedyś godzinami
szukaliśmy
sensu w bezsensie
nie liczyliśmy wspólnie
wypalonych papierosów
słuchaliśmy ukradkiem rozmów
zranionych kobiet przy barze
lubiliśmy milczeć
i śmiać się zarazem
kłóciliśmy się o frazy

zawsze mówiłeś
byle nie za długo
nie sądziłam
że mówisz poważnie

***

i nawet tego wiersza
nie ma kto zrecenzować

/2016/



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: