domy bez drzwi

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 8


w dłoniach starej niewiasty
niemoc opadająca na kolana
pożółkłe wąsy staruszka
but dla dziecka za ciasny
klęczący czas w rogu izby

nieobecne, niemodne imiona
zdjęć idących w niepamięć
wypłowiałe wyrazy twarzy
nic i nikt nie przychodzi
niemy on, milcząca ona

żaden przystanek na wylot
stąd serc nikt nie zabiera
tajemnic wystające żebra
dające siniakom upust
celebrują miłość bez zalet

w domach bez drzwi
okna wylatujące na zewnątrz
trzepocząc okiennicami
przysiadują na liniach pacierzy
nad głuchym krajobrazem okolicy



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: