zaczekaj

autor:  Anida Guzdek
5.0/5 | 11


krople deszczu
po burzy
ktoś podpalił niebo

pytasz o wczorajsze poziomki
noce w kolorze dojrzałej węgierki
czas plącze drogi
fanaberia
jesień życia
czy ból samotności

nie liczę który to już raz
pochylam głowę przed melancholią
pogubione myśli
owiane tęsknotą

daleko a każdą nocą blisko
dopiero zgasły latarnie
a ja zbudzę cię czułością

jutro popłyniemy daleko
biały łabędziu



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: