Salar

autor:  MaryPe
5.0/5 | 10


Spękana powierzchnia jeziora
tnie skórę jak nóż
szlifuje diamenty

Jątrzy rany
wysysa i marszczy
życie odbiera i w zamian śmierć daje

Tylko pragnienie
pragnienie tylko
nim się staję
a ono jest mną

Krew sól barwi na różowo
próbuję dokopać się do wody
wylewam ostatnie krople potu
łez i krwi

pod pooraną ziemią
pod głowami soli
soplami zakrzepłych łez
jezioro
słone jak moje łzy i krew

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: