ŻNIWA
Noc sączy się między palcami
nietknięta
w cierpliwą ciszę się wtulam
dogasam
z kolejnym papierosem
kot zajął miejsce
pomiędzy
wierszami
uciekam
jesteś bardziej zimny
niż wczorajsza kawa
w zniszczonych kalendarzach
wspólne myśli
nie do odczytania
podobno miłość nie umiera
więc musieliśmy zabić ją sami
nietknięta
w cierpliwą ciszę się wtulam
dogasam
z kolejnym papierosem
kot zajął miejsce
pomiędzy
wierszami
uciekam
jesteś bardziej zimny
niż wczorajsza kawa
w zniszczonych kalendarzach
wspólne myśli
nie do odczytania
podobno miłość nie umiera
więc musieliśmy zabić ją sami

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@ jakub mistral
Z zawstydzenia pochylam głowę.To bardzo miłe z Pana strony, dziękuję za przychylność i niezwykle ciepłe słowa.
Moja ocena
Klęknąłem. Szacunek. Doskonały :))))))Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena