Bułki

autor:  Marek Kular
5.0/5 | 8


Żona mu przyniosła
całą torbę bułek
prosto od piekarza
Zapachniało ciepłem
życiem
Bogiem
A on gasł
I godził się ze sobą
w głośnych monologach
jeszcze długo w noc
Żeby zdążyć
I my w imię Boga
odpuściliśmy mu wszystko
Modliliśmy się za niego
tak
jak umieliśmy
A potem braliśmy
i jedliśmy z tego wszyscy
Wiedzieliśmy
że to komunia



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: