Do Freuda

5.0/5 | 17


Zakurzyły mi się myśli
buzują mi pod skórą litery
pierwotnie
Zaplątałam się w labiryncie
żył
chemii
Pora na przeprowadzkę
ze strychu do piwnicy
Panie Zygmuncie



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ TiAmo

A wiesz, że nawet myślałam nad tym ,, mi" ;) nie pasuje tutaj... ale bez ,, mi" jakoś ,,łyso" ( więc ostatecznie zostawiłam to nieszczęsne ,, mi" :D )

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

...

Bardzo tak!
Tylko bez "mi" w 2gim wersie;)
Moja ocena:  

@ Marek Porąbka

Bardzo mnie to cieszy, Panie Marku :)

@ Andrzej Malawski

Nie do końca, chociaż po części... ;) dach ma tutaj symbolizować ego, a piwnica id ;) więc jest to ucieczka w sferę instynktów, podświadomości ( stąd te buzujące pod skórą litery, zakurzone myśli i labirynt żył ;)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Takie klimaty lubię.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

to znaczy że koniec ograniczeń jakie stawia przed tobą świat? i możesz już bawić się na całego?:)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: