Łzy

5.0/5 | 6


Musnęła mnie gałąź bzowa,
jak twoja kochana dłoń,
rozlała się w krąg liliowa
oddechu czy kwiatu woń.

Zwidziało mi się w księżycu,
że wrastam w kwitnące bzy,
i nie wiem, czy mam na licu
ros krople, czy twoje łzy.

Więc jąłem szukać cię w bieli
płateczków rozkwitłych bzów,
a z pustej twojej pościeli
wstały upiory mych snów.

Rozbiegły się po księżycu,
podpełzły pod białe bzy —
i teraz wiem, że na licu
mam łzy, ale swoje łzy.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

.

pięknie pięknie tak dalej

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

nic dodać nic ująć-super
Moja ocena: