Płatki śniegu

autor:  Józef Tomoń
5.0/5 | 10


z ciemnej chmury życia

niczym cisza biała

rozdrobniona odmiennością


zsypująca do naczyń

napór bezwolny



fruną przez przestrzeń

światła

obnażone myśli

podniebnych przechodniów



noszone uniesieniem

skupiającego umysłu

zniżają alkanową indywidualność

w objęcia jedności



roztapianej mimowolnie

łzawiącymi przeobrażeniami

rozwiązłości

w ulotnym oddechu



wiosny



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

@ Marek Porąbka

racja trudno się czyta i nie wszystkie słowa są mi znane ad hoc. np.: alkanowy,
napór bezwolny jest przyjęty jak synonim bezwładności?

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

"Ścisnąłem"...

...ten tekst i oto co mi pozostało;

fruną przez przestrzeń
obnażone myśli
podniebnych przechodniów

A reszta, powiedzmy że odfrunęła.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: