Ona

autor:  ParaNormal
5.0/5 | 21


Stawała nad Sanem codziennie przed brzaskiem.
Zjawiała się zawsze, gdy o niej myślałam.
Bawiła się cudnie jeszcze mokrym piaskiem,
a oczu na oścież otworzyć nie chciała.

Zjawiała się zawsze, gdy o niej myślałam.
Pierwsze blaski słońca przez skórę łowiła.
Wsłuchana w szum Sanu wciąż się uśmiechała,
lecz nigdy naprawdę ust nie otworzyła.

Być może już taka się tam urodziła,
albo była częścią dzieciństwa mojego.
Nie umiem zrozumieć, czy ją wymyśliłam,
czy było to moje własne alter ego.

Stałyśmy razem, bez słów ją rozumiałam,
mogłam wtedy wszystko, chciałam coraz więcej,
patrząc jak po wodzie cieniem swym stąpała,
beztrosko ku światu wyciągając ręce.

Igrałyśmy obie ze słońcem na niebie.
Nie zauważałam, kiedy umierała.
Znałam ją idealnie, jak kiedyś siebie.
I nad Sanem, po cichu ją pochowałam.

A chociaż zginęła wciągnięta w wir życia,
czasami nad Wisłą przystaję nad ranem.
Zamykam oczy, szukając jej odbicia,
dawnej mnie i kropli zespolonych z Sanem.

Tym razem ostrożnie, nie jak kiedyś ona,
z nadzieją, że kiedyś musi się coś udać,
rzucam cień na wodę i kroczę zdziwiona,
że cząstka mnie samej może czynić cuda.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

bardzo ładnie

poprowadzony i płynny wiersz. myślę też, że zasługuje (nawet po tak długim czasie) na jeszcze więcej pieszczot. moje sugestie prześlę zaraz na priv.

jak na kogoś, kto pisze tutaj poniżej, że nie wie, w których miejscach 'zgrzyta', to tym bardziej dobra praca. Brawo za interpunkcję (brakuje chyba tylko dwóch przecinków), która dla wielu, jest kulą u nogi.

pozdrawiam serdecznie.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Marek Porąbka

Ha! Już dopieszczony:) ( mam nadzieję). Tak go pieściłam, aż mnie mózg rozbolał:D:D:D

@ Beatrix

Oj, dotarło, dotarło w końcu, że to nie takie proste z tymi rymami:)

Daltonistka jak dla mnie doskonały:)

pozdrawiam

Po dziesiątym...

...przeczytaniu odwołuję dopieszczanie.
Okazuje się zupełnie zbędnym.
Po prostu dobry wiersz.
Pozdrawiam i czekam następnych.

Za temat i poprowadzenie

(Sama też mam wiersz z tej samej branży)
Możesz zrezygnować z rymów i nic ten tekst nie straci, a będzie łatwiej go 'przeprowadzić'.
Rymy mają to do siebie, że wymuszają rytm (jak uszy - słuch, oczy - wzrok). Głównym składnikiem jest akcent (w najprostszym wydaniu jest to ta sama liczba sylab w poszczegółnych wersach, potem słowach), są też inne bardzo skomplikowane elementy, ale ja już na tym się nie znam.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Andrzej Malawski

Aaa no tak. Szkoda, że nigdy wcześniej nie zajrzałam do pańskiego profilu. "Urodzony i zamieszkały w Przemyślu".
Chyba rozumiem ironię, bo ciężko jest tam żyć.
Ale mimo wszystko, choćby Bieszczady faktycznie zapadły się pod ziemię i San wysechł do ostatniej kropli ja ciężko pracuję na swoją własną emeryturkę. Jeśli Bóg pozwoli i dożyję, na pewno tam wrócę jako babcia.
A to, że według pana cały wiersz zgrzyta, przyjmuję z pokorą do wiadomości. Publikując swoje wiersze zawsze liczę się z tym, że nie każdemu przypadną do gustu.
Ekspertem nie jestem, ale taki kubełek zimnej wody na pewno nie zabije, a jedynie wzmocni.
Pozdrawiam serdecznie:)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

hmmmm, mi to cały wiersz zgrzyta

bieszczady zapadły się pod ziemię i san dawno wysechł, zostały tylko mosty najczęściej zwodzone

Moja ocena

Moja ocena:  

@ ParaNormal

Kiedyś, to może być dzisiaj
ale nie w tej chwili
:-I)

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Marek Porąbka

Cieszę się, że się podoba, bardzo miły początek pochmurnej niedzieli.
Cóż, chyba każdy ma swoje ulubione miejsca...
Dla mnie to Przemyśl. Przez kilka dobrych, pięknych lat tam mieszkałam po bardzo wczesnej wyprowadzce z domu rodzinnego.
A i 15 wakacji w jednym miejscu na swój sposób potrafi przywiązać człowieka.
Bez bicia się też przyznaję, że nie mam zielonego pojęcia, w których miejscach wiersz zgrzyta:(
Ale to nic, będę jeszcze dużo ćwiczyć i na pewno kiedyś się dowiem gdzie i w jaki sposób nanieść poprawki.
Pozdrawiam

Moja ocena

Jak go czytam, to staje się coraz bardziej e ważny.
Bo to ON, San.( Dla mnie 15 najlepszych wakacji).
A ponieważ jest taki ważny i rymowany to w paru miejscach rymy i rytm wymagają dopieszczenia.
Ostatecznie mamy tę godzinę dzisiaj w zapasie. Powinna wystarczyć.
Podoba się.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Arkadio

Oj, dawno już nie próbowałam swoich sił w wierszu rymowanym. Więc jest mi podwójnie miło, że ktoś tak dobrze to odebrał. Dzięki:)

@ Isabella Degen

Bardzo mi miło, dziękuję.

@ wroc

Tak, umiera wrażliwość i beztroska, niestety. Pozdrawiam.

ParaNormal

wgniotłaś mnie w ziemię..
coś pieknego

...
słów mi brak

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Bardzo ciekawy wiersz, przeczytałam kilka razy... i zafascynował mnie.
Moja ocena:  

...

umieramy wciągnięci w wir życia
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: