Nasza lipo

autor:  Malwina
5.0/5 | 11


Rosłaś na rozstaju dróg, dorodna
obfita w liście. Zachwycałaś o każdej
porze. Najbardziej kiedy zakwitałaś.

Byłaś punktem spotkań dzieciaków
idących do szkoły. Kawał drogi.

Nieraz podglądałaś namiętne pocałunki.

Zasłaniałaś przed wstydem
konarami powracających z baru.
Bo nogi odmawiały posłuszeństwa.

Pozwalałaś ranić się pineskami,
by łączyć łzy z wypisującymi klepsydrę.

Niejednokrotnie uratowałaś życie
naprowadzając kierowców na pilne wezwania.

Wydano zaoczny wyrok na ciebie.
Z braku świadomości czym dla nas byłaś.

Wybacz nam, zrobiono to poza nami.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

*

dziękuję Wam wszystkim, za poczytanie

@ Marku


dziękuję. Niezrozumiałe bywają decyzje urzędasów.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Temat nie wymaga uzasadnień.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Piękny wiersz
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: