Akapit

autor:  Andrzej Malawski
5.0/5 | 9


Nowy akapit, jak nowa szansa,
nietknięty margines milczenia,
syntezy wątków,
ucieczki od następnego słowa,
kolejnej klaustrofobicznej przemiany
z ziarna w słabo wygniecione ciasto,
w słabo wyrzeźbioną masę, w chorą bryłę,
fabrykowanych złudzeń,
wyalienowanych produktów związku,
upośledzony kompozyt świata, roztarty,
rozgnieciony, zmieszany i pozostawiony sobie
roztargniony impas, sponiewierany potrzebą wchłonięcia,
ust nie mych ust ustawicznego kompletowania,
przestarzałych rys obojętności,
ślepo podporządkowanym pociągnięciom,
wzruszeniom, ciągłego podrażniania,
zakorzenionej korony, cierniowego miłosierdzia.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

"ust nie mych" - lllubię takie smaczki... :) pozdrowienia Andrzeju !
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Ale ciasto!

milczenie obok słowa, słabo wygniecione obok masy, bryła obok złudzeń, obojętność obok uczuć (wzruszenia , ... miłośierdzia)

Akurat Pizze robiłem;)

pozdrawiam i dzięki

...

W zasadzie to całkiem ciekawe.
Moja ocena:  

w zasadzie to tylko zdanie z

czegoś tam co pisałem, i na razie nie dopisałem, o takie oooo.