tęsknota
i nagle...
nic nie chroni przed Jej ogromem
więc ograniczam pożądanie,
redukuję dotyk,
ciszę rozpraszam Czajkowskim
tyle pracy!
by oddech nie lgnął do szyb.
wiatr zamienia łzy
w poruszenie deszczu.
zmywam z twarzy resztki snu.
i tyle mam dziś z ciebie
ile sobie wyśniłam.
za zamkniętym oknem jesień smakuje inaczej.
purpura ma inny wymiar,
pachnie pokorą.
nic nie chroni przed Jej ogromem
więc ograniczam pożądanie,
redukuję dotyk,
ciszę rozpraszam Czajkowskim
tyle pracy!
by oddech nie lgnął do szyb.
wiatr zamienia łzy
w poruszenie deszczu.
zmywam z twarzy resztki snu.
i tyle mam dziś z ciebie
ile sobie wyśniłam.
za zamkniętym oknem jesień smakuje inaczej.
purpura ma inny wymiar,
pachnie pokorą.

Moja ocena
@ Zwyczajna
Bo to taki niby banalny,a w rzeczywistości wcale nie...Na swój sposób jest to "wiersz"pogmatwany.
Cieszę się,że skłonił Cię do zastanowienia.
Taki był właśnie jego zamysł-by zastanawiał...
Dziękuję...
:)
...
Mimo że czyta się lekko, w swoim przekazie każe się nad nim pochylić i zastanowić... Mnie zatrzymał na dłużej, skłonił do zastanowienia... To lubię :)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@ Damian
oj słodzisz...;)dzięki wielkie!
pozdrawiam:)
@ Malwina
dziękuję Ci ślicznie Malwino:)również pozdrawiam:))
@ Agnieszka Smugła
Nie ma co "poradzać" jeśli lubisz Agnieszko.Ja lubię o takiej pisać,także obiecuję,że poczytasz o niej jeszcze nie raz w moim wydaniu.pozdrawiam Cię serdecznie:)
...
Znakomicie!;)
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
pięknie, kobieco...Serdecznie pozdrawiam :)
...
Co ja na to poradzę, że... lubię czytać o takiej tęsknocie. Mogłabym nieustannie.Moja ocena