***

5.0/5 | 4


jak narkotyk
uładził nadwątlone zmysły
jego temperatura spaliła
niechciane żądze
był jak zastrzyk gotówki
kiedy pustkę nieład splądrował
stając się jak pogodny promień
porannego majowego słońca

niemą dwojga dusz rozmową



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: