My

autor:  Zuluz
5.0/5 | 4


Nieskończoność chaosu zaczyna się koło mojego nosa.
Wciągam go do lewej dziurki
i wypuszczam w Ciebie ustami.
Niczym dym z papierosa.
Poprawiasz galaktykę włosów
i nic już nas nie dzieli.
Czarne dziury zatrzymują Nasze spojrzenia,
w Twoich źrenicach zamiera światło.
Cokolwiek byśmy nie uczynili,
Trwamy bez słów,
które już nie kradną nam
Wieczności



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: