oddzielić
przywieźli tony słów
i krokodyl im mordy lizał
święta Zamordyzma
wywróciła wielki woź do góry kołami
z kosmosu lecą śmieci na betonowe łby
i krokodyl im mordy lizał
święta Zamordyzma
wywróciła wielki woź do góry kołami
z kosmosu lecą śmieci na betonowe łby
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena