sen o prześladowcy

5.0/5 | 5


drepczesz za mną uparcie
podpatrujesz wpatrujesz się we mnie
nieustanie

ja nie mogę żyć w jupiterach
twego wzroku
twoja miłość mnie razi
onieśmiela krępuje
nie zostawia wyboru

nikt nie jest wierniejszy od ciebie
pytałeś czy chcę takiego oddania
może jestem łątką jednodniówką
rodzę się umieram w różnych
ramionach

chcesz mnie tylko dla siebie
decydujesz co dla mnie jest dobre
paternalizm połączony z pożądaniem
a ja nie chcę

w pojedynkę w kokonie egoizmu
tak dobrze

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: