pospolita

autor:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 12


droga usłana płytami
lekko ścieląc stąpa
chwiejnych stóp
bosym obcasem
dziurawy brokat betonu
recytuje podpity wiersze
odbity od gruntu wypływa
krótko na powierzchnię
zanim zniknie jak na zawsze
zanurzony w żalach przeszłości
lżąc głośno wszystko jak popadnie
najgłośniej własne korzenie



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

po spoli, tak

droga stąpa obcasem bosych stóp (metrycznych zapewne)pod pity beton recytuje wiersze, które odbite od gruntu nurzają się w przeszłości lżąc własne korzenie - chyba się zaciagnę kotarom, niech zapadnie w pamięć , wymowne milczenie..

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: