Tarapaty

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 11


rozbujało się lato bezwiednie
rozścieliło czerwone atłasy
a ja wpadam po kark w perypetie
a ja mnożę dzień w dzień ambarasy
a nad głową deszcz wali w dach szpetnie

znowu wsypa - zły bies w szponach trzyma
perturbacje niesnaski i zgrzyty
nieodmiennie gdzie kara - tam wina
mkną kabały opały i sznyty
na wprost słońce a za mną perzyna

RC 13.02.2015



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

można układać mruczanda do tych słów
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Marek Porąbka

Czemu nie? :)))

Moja ocena

Lato w lutym?
Hm, hm.
Moja ocena: